75 pułk piechoty

75 pułk piechoty

 
75 pułk piechoty należy do jednostek o najbarwniejszej historii w całej przedwojennej armii polskiej. Zaczyna się ona w grudniu 1918 roku, kiedy to kilku Ślązaków, uciekinierów z terenu niemieckiego wówczas Górnego Śląska przekroczyło granicę między Bańgowem (dziś dzielnica Siemianowic Śląskich) a Czeladzią, zgłaszając się do punktu zbornego, który mieścił się na terenie kopalni "Saturn". Początkowo zostają oni wcieleni (wraz z kolejnymi napływającymi ochotnikami) do stacjonującego w Sosnowcu III batalionu 7 pp Legionów, a następnie trafiają do Częstochowy stając się zalążkiem Batalionu Strzelców nr 7, utworzonego rozkazem nr 54 Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego w lutym 1919 roku. Organizatorem i dowódcą jednostki został były legionista, major Roman Witorzeniec. Wiosną tego roku, wraz ze wzrostem liczby żołnierzy, Batalion zostaje przeorganizowany w Bytomski Pułk Strzelców (rozkazem z 12 maja 1919). Oprócz ochotników z Górnego Śląska, tworzących I batalion, w skład jednostki wchodzili Wielkopolanie i Cieszyniacy (II batalion). Młody pułk swoją służbę rozpoczął 20 maja od ochrony polsko-niemieckiego pogranicza w rejonie Wielunia pozostając w składzie 7 Dywizji Piechoty. Chrzest bojowy przypadł na dzień 23 czerwca 1919 roku, kiedy to miało miejsce starcie z Grenzschutzem (niemiecką strażą graniczną) pod Wieruszowem (niedaleko Wielunia). Kolejne starcia miały miejsce pod Mieleszynem i Bolesławcem. W międzyczasie pułk został uzupełniony III batalionem sformowanym ze Ślązaków w Koniecpolu. Pułk zostaje skierowany przez Kłobuck do Częstochowy a następnie Będzina. I batalion przekazano pod rozkazy płk F. Latinika (6 dywizja piechoty) i skierowano na Śląsk Cieszyński do Zebrzydowic i Kończyc Małych (na linię demarkacyjną z Czechosłowacją). We wrześniu tego roku I batalion przeniesiono do Wolbromia, II do Bolesławia, a III do Bolesławia i Olkusza. Taki stan rzeczy trwał do października, kiedy pułk ponownie wrócił do Zagłębia – sztab ulokowano w Sosnowcu, a I i III batalion dozorowały granice w pobliżu Bobrownik. W czasie służby dochodziło do potyczek z Grenzschutzem.
 
Następnie w lutym 1920r. pułk przesunięto do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie uzupełniono stany osobowe jednostkami złożonymi ze Ślązaków. W początkach marca 1920 jednostka zostaje przemianowana na 167 pułk piechoty i włączona w skład VII Brygady Rezerwowej. 10 marca następuje tez zmiana na stanowisku dowódcy - mjr Witorzeńca zastępuje por P.Urban.
W czasie wojny polsko bolszewickiej został włączony w skład wielkopolskiej armii rezerwowej i wysłany w rejon Nowoświęciany – Hoduliszki na odcinek poleski, gdzie wziął udział w przeciwnatarciu tejże armii, w ramach którego 2 czerwca stoczył krwawą bitwę pod Rybczanami z nacierającymi wojskami Tuchaczewskiego. Dowódca grupy operacyjnej generał Jędrzejewski wyraził pułkowi za tę walkę gorącą pochwałę. Kończył swój rozkaz słowami - "Cześć Wam bohaterowie, dzieci Górnego Śląska i Wielkopolski". Również głównodowodzący północnym frontem wojsk sowieckich marszałek Tuchaczewski - w swojej książce podkreślił męstwo, energię i odwagę Polaków w czasie walki na odcinku Rybczan. Od tej pory każdego roku 2 czerwca obchodzono święto pułkowe.
 
Dalsze zwycięskie walki toczono nad rzeką Autą. Wraz z ofensywą rosyjską rozpoczętą 4 lipca 1920 pułk tocząc ciężkie walki cofa się wraz z całością sił (szczególnie ciężkie boje mają miejsce pod Filipowem, Mostami, Zaniewicami) po czym zostaje odkomenderowany w rejon Jabłonnej na reorganizację i uzupełnienie. 10 sierpnia oddział zostaje skierowany na przedpole Zegrza, trwa tam w obronie do czasu polskiego przeciwnatarcia znad Wieprza, po czym uderza w kierunku na Pułtusk. Po dotarciu do miasta skierowany zostaje w pościgu za nieprzyjacielem w rejon Ostrołęki gdzie zastaje go koniec wojny. Kolejne, już pokojowe miejsca stacjonowania pułku to Ostrów Mazowiecka oraz Inowrocław.
 
            Wobec planowanego plebiscytu na Górnym Śląsku, zwolniono z Pułku Górnoślązaków i przetransportowano ich przez Poznań do Krakowa. Jednocześnie w Sosnowcu odtwarzano batalion szkolny pod dowództwem mjra A.Bańczyka. Oddział ten po wybuchu III Powstania skierowano na Śląsk, gdzie walczył w składzie północnej grupy wojsk. Po zakończeniu Powstania skierowano go do Pleszewa, skąd wraz z resztą pułku przeszedł do Biedruska.  W międzyczasie 5.VI. 1921 roku rozkazem ministra spraw wojskowych następuje ostateczna zmiana nazwy na 75 pułk piechoty. Jednostka staje się teraz elementem składowym 23 Górnośląskiej Dywizji Piechoty (dawna VII Brygada Rezerwowa). 14 maja 1922 roku w Biedrusku J.Piłsudski wręczył pułkowi sztandar, ufundowany przez mieszkańców Poznania (przyjął go ówczesny dowódca pułku, kpt W.Langner). 22 czerwca 1922 roku I batalion pułku prowadzony przez W.Langnera wkracza na czele Wojsk Polskich do ówczesnej Królewskiej Huty.
 
W okresie stacjonowania na Śląsku pułk był rozlokowany następująco: Dowództwo i II batalion stacjonowały w Królewskiej Hucie (od 1934 roku Chorzów), I batalion w Rybniku, III batalion w Hajdukach Wielkich (włączonych w 1939 roku do Chorzowa), Ośrodek Zapasowy natomiast w Oświęcimiu. W 1934 roku wraz z powstaniem miasta Chorzów, nazwę garnizonu przemianowano z Królewska Huta na Chorzów. W latach 1922-34 funkcję koszar II batalionu pełnił budynek obecnego Gimnazjum nr 1 przy ul Dąbrowskiego w Chorzowie oraz budynki szkolne przy ul św.Piotra. III batalion stacjonował w budynku obecnej Szkoły Podstawowej nr 37 przy ul Ratuszowej w Hajdukach (Chorzow-Batory). I batalion stacjonował w Rybniku w zabudowaniach będących obecnie częścią Szpitala Psychiatrycznego. W roku 1932 rozpoczęto budowę nowych koszar w dzielnicy Nomiarki – budowę prowadzoną wg projektu architekta Witolda Czeczott-Danilewicza (twórcy również koszar 73pp w Katowicach) zakończono w 1934r. Równolegle z koszarami w pobliżu powstało kasyno oficerskie (obecnie restauracja „Cassino”) oraz kolonia oficerska przy ul Śląskiej i Beskidzkiej. Budynki szkolne oddano wówczas z powrotem władzom oświatowym. Na terenach dotąd używanych w charakterze placu ćwiczeń w Chorzowie II w rejonie ulic Krzyżowej i Łagiewnickiej, a w 1934 r. przejętych przez władze miejskie powstało osiedle dla kadry podoficerskiej pułku, policjantów, nauczycieli i urzędników miejskich, którego budowę dokończyli już Niemcy po zajęciu Chorzowa (obecnie bloki przy ul Rymera, Dombka, Ligonia i Małej).
 
W dniach 1-2 czerwca 1934 roku na terenie nowopowstałych koszar na Nomiarkach odsłonięto i poświęcono pomnik poległych żołnierzy pułku zwany potocznie „Pomnikiem Bytomiaka”. Autorem był T.Gruszczyński z Krakowa. W podstawę monumentu wmurowano urnę z ziemią z pól bitewnych w Rybczanach, Postawach i Filipowie. Pomnik został zniszczony przez Niemców w 1939 roku. Zrekonstruowany i ponownie odsłonięty 2 czerwca 2000 - tym razem w podstawę wmurowano urnę z ziemią z Rybnika i Wyr, gdzie pułk toczył walki w 1939 roku (replika drewnianego zadaszenia wykorzystanego podczas uroczystości znajduje się obecnie na terenie cmentarza parafii św. Józefa w Chorzowie przy ul Łagiewnickiej).
Pułk posiadał orkiestrę (aczkolwiek jak dotąd nie udało się ustalić, czy posiadł również własny marsz pułkowy) – brała ona udział w uroczystościach pułkowych i miejskich, a w każdą niedzielę grała podczas uroczystej mszy św. w kościele św. Jadwigi w Królewskiej Hucie/Chorzowie.
W 1938 roku oddział wydzielony z pułku wszedł w skład „Grupy Operacyjnej Śląsk” generała Bortnowskiego, która wzięła udział w zajmowaniu Zaolzia w 1938 roku, opanowując rejon Bogumina (czes. Bohumin).
 
W drugiej połowie lat 30-tych w ramach pułku sformowano batalion forteczny (zakamuflowany jako IV batalion pułku), którego żołnierze obsadzali budowane od 1936 roku fortyfikacje w rejonie Chorzowa (środkowa część Obszaru Warownego Śląsk). Oddział ten posiadał z racji swego przeznaczenia duże nasycenie bronią maszynową (ckm i rkm) - stąd pomysł zakamuflowania go jako IV – „zwykłego” batalionu, by Niemcy nie zorientowali się o jego specjalnym przeznaczeniu. 
 
W 1937r. przy 75pp utworzono dwie kompanie w ramach górnośląskiego batalionu ON. Stacjonowały one w koszarach w Chorzowie i Rybniku. Złożone były z ponadkontyngentowych poborowych, rezerwistów bez przydziałów mobilizacyjnych oraz młodzieży przedpoborowej (wszyscy wyłącznie narodowości polskiej). Wkrótce następuje reorganizacja ON – zamiast 2 batalionów  (górnośląskiego i śląsko-cieszyńskiego sformowane zostają Górnośląska Brygada ON i Śląsko-cieszyńska półbrygada ON. Ich dowództwo sformowano w licu 1937r. Początkowo górnośląską brygadę miało tworzyć 5 batalionów, jednak we wrześniu 1937 podjęto decyzje o utworzeniu szóstego, Chorzowskiego batalionu ON, który miał być wykorzystany do wsparcia specjalnych batalionów 73i 75pp obsadzających fortyfikacje. Powstał on poprzez wydzielenie po 1 kompanii z batalionów ON Zawiercie, Oświęcim, Bielsko, Cieszyn. Dowództwo stacjonowało w Chorzowie –(funkcję dowódcy objął  mjr Stanisław Wideł, komendant miejski  PW i WF w Chorzowie) a poszczególne kompani e w Chorzowie (1), Świętochłowicach (2), Kochłowicach (3) i Bobrownikach (4). Wiosną 1939 batalion otrzymał etat batalionu specjalnego „S” , co zbliżyło jego strukturę do batalionów fortecznych (latem 1939 batalion ON typu S liczył etatowo 526 ludzi - 3 kompanie ckm + 1 kompania strzelecka). Pod względem wojskowym batalion podlegał 75pp. Z chwilą przekazania Batalionu do dyspozycji dowództwa OW Śląsk nastąpiła kolejna reorganizacja – na jego bazie utworzono 5 kompanii strzeleckich, które następnie rozdzielono między IV bataliony 73pp i 75pp. Kompanie te w chwili ogłoszenia mobilizacji 24 sierpnia powróciły z obozu szkoleniowego w Szczakowej (popołudniu tego dnia) i po uzupełnieniu rezerwistami oraz dozbrojeniu udały się na odcinki fortyfikacji obsadzane przez wspomniane IV bataliony 73pp i 75pp.
 
Wojna 1939 roku
 
Tak jak pozostałe oddziały 23 GDP, 75pp osiągnął gotowość bojową w trakcie tzw, „mobilizacji marcowej” (zmobilizowano oficerów i podoficerów rezerwy osiągając 70 % stanów). Pełną gotowość bojową pułk, jako „osłonowy” osiągnął 30 VIII (mobilizację rozpoczęto 24.VIII). Dokonano wówczas (25.VIII) przeniesienia III batalionu z Chorzowa do Siemianowic Śląskich. 8 kompania została wyznaczona jako sztandarowa i uroczyście przejęła sztandar pułkowy z rak płk Habowskiego. Oddziały IV batalionu obsadziły wyznaczone fortyfikacje. Walki na Śląsku zaczęły się już w ostatnim tygodniu sierpnia, kiedy to na teren polskiej części Górnego Śląska zaczęły przenikać oddziały niemieckiego Freikorpsu mające na celu opanowanie ważnych zakładów przemysłowych. Opór stawiły im oddziały Samoobrony Powstańczej (formacje złożone z byłych powstańców śląskich), Straż Graniczna, Policja Województwa Śląskiego oraz, o czym się często zapomina (to efekt celowej polityki prowadzonej w okresie PRL) – oddziały wojska. 75pp wziął udział w starciach w rejonie Huty Hubert (dzisiaj „Zygmunt” w Bytomiu-Łagiewnikach), Rudzie Śląskiej – Czarnym Lesie (noc z 31.VIII na 1.IX)  oraz kopalni Maks” (po wojnie „Michał”) w Michałkowicach (dzielnica Siemianowic Śląskich). To drugie starcie – walka w nocy z 31 sierpnia na 1 września o zajętą przez liczny i silnie uzbrojony oddział pod dowództwem Willy Pissarskiego kopalnię – mimo, że zakończone sukcesem (zabudowania kopalni odzyskano, przeciwnika rozbito zadając mu poważne straty w poległych i jeńcach, a sam Pissarsky poległ) przyniosło III batalionowi spore straty (w tym dwóch poległych oficerów- porucznicy Biedal i Stępurski – dowódcy plutonów w odpowiednio 7 i 8 kompanii).
Wkrótce 1 września rozgorzały walki o Rybnik – tym razem z regularnymi oddziałami Wehrmachtu uderzającymi w celu ominięcia polskich fortyfikacji w kierunku na Kraków. Stacjonujący tu I batalion wspierany przez 5 baterię z 23 pal oraz Batalion Obrony Narodowej „Rybnik” i kompanię kolarzy (tworzące wspólnie Oddział Wydzielony „Rybnik”) miał za zadanie osłaniać jak długi się da koncentracje pozostałych oddziałów 23 GDP a następnie wycofać się z zajmowanych pozycji i dołączyć do sil głównych. Niestety uderzenie 5 Dywizji Pancernej wykonane z dwóch kierunków (od Chwalęcic i od Jejkowic) było zbyt silne – zepchnięto ubezpieczenia (saperzy i Straż Graniczna) , po czym obie kolumny przy silnym wsparciu artylerii uderzyły na pozycje 1 kompanii kpt Kotucza, przełamując jej pozycje i zadając poważne straty. Część pozostałych oddziałów (2 i 3 kompania) podjęła decyzje o wycofaniu w kierunku na Kobiór nie czekając na rozkazy dowódcy batalionu (co wobec przełamania pozycji było uzasadnione). Mjr Mażewski wydal wprawdzie taki rozkaz, ale nie dotarł on do wszystkich oddziałów (możliwe, że w wyniku działań dywersantów, bardzo aktywnych w okolicach Rybnika). Ostatecznie batalion uległ rozproszeniu ponosząc dodatkowe straty podczas przebijania się pododdziałów (kompania kpt Kotucza została wzięta do niewoli) . Oddziały stopniowo zbierały się w Kobiórze odtwarzając I batalion, który wprawdzie pozbawiony 1 kompanii i części kompanii ckm nadal zachował wartość bojową.
 
W nocy z 1/2 września dowództwo Grupy Operacyjnej „Śląsk” w ramach której działała 23 GDP podjęło decyzję o wycofaniu oddziałów obsadzających fortyfikacje oraz pozostałych oddziałów 11, 73 i 75 pp i skierowaniu ich w rejon Tychy-Mikołów celem wsparcia toczących się tam walk (w innych rejonach obsadzanych przez dywizję panował spokój). Oddziały 75pp - wraz z oddziałami fortecznymi skoncentrowane zostały na granicy między Chorzowem i Świętochłowicami w rejonie Szarlocińca (dzielnica Chorzowa) i Piaśnik (dzielnica Świętochłowic) a następnie o północy wymaszerowały w kierunku Tychów docierając tam nad ranem następnego dnia (w rejon Mąkołowca). Ok. 10.00 bataliony II i III  rozpoczęły natarcie (wsparte baterią artylerii ciężkiej i  pociągiem pancernym nr 54) w kierunku Żwakowa (dzielnica Tychów) i Lasu Wyrskiego celem zatrzymania Niemców, którzy przedarli się lasem przez pozycje 73pp pod Wyrami grożąc załamaniem obrony. Przeciwuderzenie prowadzone w trudnym terenie (las i zalewiska uniemożliwiały użycie taczanek i biedek ze sprzętem i amunicją oraz opóźniały marsz oddziałów) zakończyło się sukcesem – Niemców, zaskoczonych obecnością polskich jednostek w tym rejonie (nie spodziewano się tak szybkiego przemieszczenia oddziałów z rejonu Chorzów-Katowice) oraz siłą uderzenia odrzucono z wielkimi stratami odzyskując Żwaków i oczyszczając Las Wyrski. Niestety wobec sytuacji strategicznej (przełamanie niemieckie w rejonie Woźniki-Mokra oraz błędny meldunek dowódcy 6 DP o wyniku starcia w rejonie Pszczyny, w którym poinformowano o rozbiciu tejże, co nie było zgodne ze stanem faktycznym) dowództwo Armii Kraków podjęło decyzję o wycofaniu GO Śląsk z Górnego Śląska celem uniknięcia jej okrążenia (dotarł on do pułku ok godziny 21).
Oddziały rozpoczęły przemarsz w kierunku na Mysłowice około północy (celem było utworzenie obrony na linii rzeki Przemszy) . Był on zakłócany przez „piąta kolumnę” niemiecką. Oddziały rozmieszczono następująco: II batalion (jednocześnie na stanowisku jego dowódcy chorego mjr Suchodolskiego zastąpił kapitan K.Lankowski) od Niwki do Jęzora, III od Brzęczkowic do Wysokiego Brzegu. Dowództwo stacjonowało w koło wsi dąbrowa, w Szczakowej zaś rozlokowano artylerię. Koło 18-tej w rejonie wsi Dąb zaczęły koncentrować się również pododdziały I batalionu (wycofujące się w tym samym czasie co reszta pułku wraz ze zgrupowaniem płk Adamczyka spod Kobióra poprzez Chełmek).
 
Wieczorem kolejne rozkazu nakazały odwrót. W nocy opuszczono pozycje nad Przemszą i przemaszerowano przez Chrzanów w kierunku na Kraków. I i II batalion zajęły jako odwód pozycje w rejonie Grzmięczka-Grojec, zaś III w rejonie Regulice-Nieporaz (niedaleko Alwerni). Ok. 15-tej  Niemcy rozpoczynają natarcie na oddziały 11pp, które zaczynają wycofywać się w kierunku pozycji III batalionu 75pp, któremu udaje się zatrzymać natarcie sił pancernych i piechoty.  Niemcy dwukrotnie ponawiają natarcie – bez powodzenia – mimo silnego ostrzału artyleryjskiego batalionowi wspartemu przez batalion forteczny „Niezdara” udaje się utrzymać pozycję do nocy, kiedy otrzymano kolejny rozkaz odwrotu na Kraków.  Wymarsz z Grojca rozpoczęto ok. 2.00 dnia 5 września, docierając na przedpola Krakowa ok. 11.00. Rozpoczęto organizację obrony zachodnich krańców miasta, jednak kolejny rozkaz nakazał kontynuować odwrót  w kierunku przepraw na Szreniawie w rejonie na wschód od Proszowic (jego wykonanie rozpoczęto o świcie 6 września) . Poprzez Czernichów oddziały dotarły o świcie 7.IX. w rejon wsi Mniszów, gdzie stwierdzono zniszczenie mostu, co zmusiło pułk do skierowania się na kolejną przeprawę do Pawłowic. Wobec trwających walk o Proszowice pułk po przeprawie przez Szreniawę zajął pozycje obronne (do walk jednak nie doszło). Pozycje te szybko opuszczono i ok. 10.30 zajęto kolejne w rejonie Stojanowice-Dobiesławice-Mejsce . Wieczorem tego dnia kolejny rozkaz kieruje pułk do Nowego Korczyna (przeprawa na Nidzie), gdzie czołowe oddziały dotarły ok. 13.00 dn. 8.IX. Zorganizowano obronę linii rzeki miedzy Nowym Korczynem i Grotnikami Dużymi. Tuz przed północą rozpoczęto dalszy marsz na Pacanów w charakterze straży tylnej 23 GDP. Wykonując to zadanie (osłona poprzez obronę kolejnych rubieży) zajęto pozycje w rejonie miejscowości Ostrowce (I batalion) i Wełnin (II i III batalion). Po 10.00 dn. 9.IX. nastąpiło natarcie z użyciem czołgów na Ostrowce, które zostało odparte, jednak wobec ostrzału artyleryjskiego, częstych nalotów oraz zaobserwowanego obchodzenia przez niemieckie oddziały Ostrowców w kierunku na Wełnin., mjr Mażewski podejmuje ok. 12.30 decyzję o wycofaniu się (zgodnie z rozkazem dowództwa) na Świniary. W momencie wycofania I batalionu, wyszło niemieckie natarcie na Wełnin, odparte przez III batalion. Kolejne dwa natarcia również nie przebiły się przez polskie pozycje. Decyzja płk Habowskiego pułk odrywa się od nieprzyjaciela i kieruje na Pacanów, który mija koło północy. Marsz kontynuowano do godz 17 dn. 10.IX. osiągając Rudniki, gdzie wobec spodziewanego zagrożenia zagonem pancernym z rejonu Staszowa zajęto pozycję obronną w rejonie Rudniki-Osala Lesisko-Okrągła. Opółnocy opuszczono pozycje kierując się pod baranów Sandomierski, który osiągnięto 11.IX około godziny 8.00 – zajęto pozycje w lesie czekając na ukończenie budowy przepraw na Wiśle przez saperów z 23 batalionu saperów wspierając ich jednocześnie częścią sił. Po. 11.00 godzinie zakończono budowę mostu dla piechoty – pułk (pozostawiając chwilowo wszelki ciężki sprzęt) przeszedł na druga stronę Wisły zajmując pozycje obronną na przedmościu. Wieczorem ukończono budowę mostu dla artylerii i taborów, co umożliwiło do nocy przeprawę ciężkiego sprzętu 75pp. Po zakończeniu przeprawy przez całą Grupę Operacyjna „Jagmin” i zniszczeniu mostów, nad ranem 12 września pułk odszedł na Chmielów. Marsz kontynuowano bez kontaktu z nieprzyjacielem docierając do Cygan. Rano kolejnego dnia rozpoczęto przemarsz po osi Jadachy-Klonów-Wydane do lasów majątku Grębów. O północy z 13na 14 września  nadal jako straż tylna dywizji pułk ruszył do Rozwadowa w kierunku przepraw na Sanie. Przed świtem 15.IX. rozpoczęto przemarsz w kierunku huty Krzeszowskiej, którą osiągnięto ok. 15.30. Około 16-tej III batalion będący strażą tylna w m. Huta Podgórna został ostrzelany przez Niemców – natarcie 8 kompanii wsparte kompanią ckm zmusiło ich do ucieczki. Kontynuowano dalszy marsz – na Biłgoraj, którego rejon osiągnięto nad ranem 16 września zaszywając się jednocześnie w pobliskich lasach. Około 23.00 rozpoczęto przemarsz szosą z Biłgoraja w kierunku na Zwierzyniec (w pobliżu Szczebrzeszyna) , który osiągnięto  popołudniem, po czym zorganizowano obronę. Siły pułku tego dnia na podstawie raportów wynosiły ok. 1400 ludzi. Mimo to jednostka zachowała zwartość i zdolność bojową. Rozkazem dowódcy dywizji 75pp miał osłaniać jej odwrót pozostając w rejonie Zwierzyńca do godz. 8.00 następnego dnia (18.IX) po czym wycofać się na Obrocze i dalej Krasnobród. Podczas wykonywania tego manewru Niemcy zaatakowali III batalion opóźniając jego wymarsz, a następnie po jego udanym oderwaniu się rozpoczęli pościg. W gęstym lesie w rejonie miejscowości Biały Słup batalion został ostrzelany z broni maszynowej – próba natarcia na przeciwnika przyniosła duże straty, a jednocześnie Niemcy sami przeszli do natarcia z trzech stron, biorąc polski oddział w kleszcze. Próba kontrataku wszystkimi siłami batalionu mimo początkowego powodzenia załamała się w krzyżowym ogniu. Poległ m.in. mjr Chodorowski. Jego następca, kpt Pawełczak wydał rozkaz do odwrotu  Straty oszacowano na ok. 200 poległych i rannych.
 
Równolegle w walki uwikłał się I batalion, ale na rozkaz płk Habowskiego przerwał walkę i oderwał się od nieprzyjaciela. Zgodnie z rozkazem i koncentrując się po drodze wszystkie oddziały 75pp dotarły do Krasnobrodu , a następnie miejscowości Podklasztor.
19.IX. rano pułk – w sile około 850 ludzi - był już w Zielonem. Rozkazy przewidywały współdziałanie z Warszawską Brygadą Pancerno-Motorową w natarciu na Tomaszów Lubelski. Po południu pułk otrzymał bezpośrednio od gen Sadowskiego rozkaz oczyszczenia z nieprzyjaciela rejonu Ulów-Pasieki co miało zabezpieczyć skrzydło i tyły dywizji przed planowanym nocnym szturmem na Tomaszów. Akcja zakończyła się sukcesem – II batalion gwałtownym atakiem rozwijając się z marszu zajął Ulów.
Po zmroku ruszono w stronę Tomaszowa zajmując nocą pozycje wyjściowe do szturmu (ok. 1 km od przedmieść) . mimo trwającej walki 11pp i 73pp rozkaz do ataku nie nadszedł (najprawdopodobniej w wyniku zerwania łączności) . W tej sytuacji rano ok. 7.00 pułk z własnej inicjatywy ruszył do ataku wszystkimi siłami. Początkowo odniosło ono powodzenia – III batalion wdarł się do miasta – jednak ponoszone straty (pułk nie miał tez wsparcia własnej artylerii) oraz brak rezerw i wsparcia innych oddziałów zmusił płk Habowskiego do wydania rozkazu o przerwaniu akcji. Po walce resztki pułku w sile 300 ludzi zebrały się w rejonie wsi Grochy.
W międzyczasie doszło do zbrodni wojennej, jaką było rozstrzelanie przez Niemców wziętych do niewoli siedmiu oficerów pułku w rejonie Zielone-Ulów (w odwecie za śmierć jednego z oficerów świdnickiego 28pp Wehrmachtu, kpt Claussena) .
Nad ranem 21 września płk Habowski nakazał przemarsz na Narol. Pułk wzmocniony przez licznych żołnierzy z innych jednostek przekradał się dwiema kolumnami lasami pomiędzy niemieckimi oddziałami – nie obyło się bez walki i strat. Resztki oddziałów zebrały się we wsi Łówcza, którą około południa otoczyli Niemcy. Po naradzie oficerowie zdecydowali się na kapitulację.
           
Straty jednostki w kampanii sięgnęły według ostrożnych szacunków ponad 60 % stanów. Pułk otrzymał 36 krzyży Virtuti Militarii oraz 28 Krzyży Walecznych.
(c) Fundacja im. Grupy Operacyjnej "Śląsk" 1939, 2018 All Rights Reserved
Liczba odwiedzin: 85607